![]() |
||
|
|
||
|
ZARYS BIOGRAFII MICHAŁA BAKUNINA
Młode
lata. Na razie jednak Bakunin musi uniezależnić się materialnie. W tym celu zamierza zająć się udzielaniem lekcji matematyki; później, gdy jego zainteresowanie filozofią pogłębiło się, sądził, że będzie mógł utrzymać się z tłumaczeń i pracy literackiej. Ale efekty materialne tych poczynań były nikłe. Do końca życia Bakuninowi, nie udało się osiągnąć niezależności materialnej. Do końca życia gnębiły go długi i kłopoty finansowe. Zainteresowania naukowe, dla których porzucił karierę wojskową, skłoniły go natomiast do głębszych studiów nad filozofią, zwłaszcza niemiecką. Poznaje bliżej filozofię Fichtego, którego pisma studiuje z zapałem. N. Bieliński, który później stał się znanym pisarzem rosyjskim, wydawał wówczas filozoficzne czasopismo "Teleskop". W piśmie tym Bakunin publikuje swoją pierwszą pracę literacką, rosyjski przekład Fichtego "Odczyty o przeznaczeniu uczonego". Bakunin staje się wkrótce gorącym zwolennikiem, znawcą i interpretatorem Hegla. W marcu 1838 r. publikuje przedmowę do "Wykładów Gimnazjalnych" Hegla. W 1835 roku poznaje Mikołaja Stankiewicza i grupę jego przyjaciół, którzy tworzyli tzw. "kółko Stankiewicza", zasłużone dla rozwoju ruchu umysłowego Rosji pierwszej połowy XIX wieku. Do "kółka" należeli ludzie o bardzo zróżnicowanych poglądach jak np.: W. Bieliński i T. Granowski, W. Botkin, K. Aksakow i N. Katkow. W tym właśnie "kółku" i pod wpływem Stankiewicza Bakunin rozpoczyna swoje studia filozoficzne, tu tworzy swoje pierwsze próby filozoficzne, stając się wkrótce, gdy Stankiewicz wyjedzie za granicę, jedną z czołowych postaci grupy. Poglądy członków koła, także i Bakunina, były wówczas na wskroś reakcyjne i konserwatywne. Z filozofii heglowskiej mówiącej, że "Wszystko, co istnieje, jest naturalne i uprawnione do istnienia" wywodzono polityczne twierdzenie że "Rosyjski absolutyzm istnieje, wobec czego jest on uprawniony i naturalny". W takim duchu utrzymane były ówczesne artykuły Bakunina jak np. "Wstęp" do "Wykładów gimnazjalnych" Hegla. Rychło, jednak porzuca ciasnotę i jednostronność reakcyjnego heglizmu. Przyczyniło się do tego poznanie Mikołaja Ogariewa i Aleksandra Hercena, wybitnych literatów i myślicieli, przeciwników tych konserwatywnych teorii. Wyjazd
za granicę.
W liscie do Hercena dodawał:
W 1840 roku Bakunin uzyskuje, dzięki pomocy Aleksandra Hercena, środki na wyjazd za granicę, do Berlina - ówczesnej Mekki filozoficznej. Pragnie tam studiować filozofię, marzy o karierze naukowej, o katedrze filozofii lub historii, którą po powrocie ze studiów objąłby w Moskwie. Istotnie, po przyjeździe do Berlina pogrąża się "w metafizyce niemieckiej prawie do utraty zmysłów". Studia go jednak rozczarowują. Szukał w metafizyce niemieckiej - według własnego późniejszego świadectwa - życia, a przecież w niej "znaleźć można jedynie śmierć i nudę", szukał działania, gdy w niej "zawarta jest jedynie absolutna bezczynność". Postanawia więc porzucić filozofię, by oddać się polityce. Wbrew własnej opinii, nie porzuca jednak filozofii heglowskiej od razu, lecz usiłuje jeszcze odnaleźć w niej uzasadnienie rewolucyjnych postulatów, aktywnej postawy wobec rzeczywistości społecznej. Dość wcześnie Bakunin uświadamia sobie, iż pragnie pozostać na Zachodzie, rodzi się w nim bowiem nadzieja, że tu właśnie znajdzie odpowiadające mu pole działania. Poznaje nowych ludzi: Arnolda Rugego, G. Herwegha, styka się po raz pierwszy z teoriami socjalistycznymi. Czyta prace: "Der Sozialismus und Communismus des heutigen Frankreichs - Steina, Das Leben Jesu" - Straussa. Książki te otwierają przed nim nowy świat, w który rzucił się "z pasją głodnego i spragnionego".
W roku 1842 wydaje broszurę pod tytułem "Krytyka ostatniej próby reakcji, zmierzającej do zwalczenia nowej filozofii". W broszurze tej broni rewolucyjnych idei Ludwiga Feuerbacha, ojca niemieckiej filozofii materialistycznej. Broszurą stawia się Bakunin w szeregach lewicy młodoheglowskiej. W tym samym roku przeprowadza się do Drezna i współpracuje z Arnoldem Ruge przy publikacji socjalistycznego pisma "Deutsche Jahrbücher". W październiku, pod pseudonimem Jules Elisard publikuje na łamach pisma artykuł "Reakcja w Niemczech", z tej pracy pochodzi słynne hasło: "Dzieło niszczenia jest dziełem twórczym". W 1843 r. przebywa w Szwajcarii, tu zetknął się z podziemnym ruchem komunistycznym i poznaje Wilhelma Weitlinga. Po nieudanej próbie powstania komunistycznego w Paryżu w 1839 roku, Weitling schronił się w Szwajcarii, gdzie rozwinął działalność agitacyjną, a w 1842 roku wydał propagującą komunizm pracę "Gwarancje harmonii i wolności". W osobie Weitlinga zetknął się po raz pierwszy Bakunin z doświadczonym spiskowcem. Do jego poglądów miał wówczas stosunek dwojaki. W czerwcu 1843 roku umieścił w wychodzącym w Zurychu organie partii demokratycznej "Republikaninie Szwajcarskim" artykuł o komunizmie, w odpowiedzi na ataki na propagandę komunistyczną, stronnictw zachowawczych w "Obserwatorze Szwajcarskim". Stwierdził w nim:
Jednak Bakunin wita ruch komunistyczny z uznaniem i nadzieją, widząc w nim młodą i żywiołową siłę, naturalny etap rozwoju politycznego Europy:
Na żądanie duchowieństwa rząd kantonu zuryskiego wszczął dochodzenie przeciwko propagandzie komunizmu. Weitling został aresztowany, wielu cudzoziemców wydalonych ze Szwajcarii. Bakunin nie czuł się bezpieczny w Zurychu; wędrował odtąd przez czas jakiś z jednego miasta szwajcarskiego do drugiego, był w Genewie, Nyon, Lozannie, najdłużej w Bernie; lecz i tu dostrzegł czujność policji. W lutym 1844 roku opuścił Szwajcarię i udał się do Brukseli. W Brukseli Bakunin poznał Joachima Lelewela. Tutaj zainteresował się po raz pierwszy problemem stosunków polsko-rosyjskich. Będąc już - według własnego określenia - całkowitym demokratą, zaczął i ten problem rozpatrywać z demokratycznego punktu widzenia, chociaż widział go jeszcze w sposób mglisty i nieokreślony. Z Lelewelem, który był jego przewodnikiem w kwestii polskiej, spotykał się często. Lelewel wyjaśniał mu wydarzenia powstania listopadowego i wprowadzał w stosunki polityczne emigracji polskiej. Bakunin przetłumaczył na język rosyjski odezwę Lelewela "Do Rosjan", ale fakt ten nie miał głębszych konsekwencji dla stosunków Bakunina z emigracją polską. Bliższe stosunki z Polakami Bakunin nawiąże nieco później. Z Lelewelem jednak pozostał w bliskim kontakcie. 14 lutego 1848 roku Lelewel w mowie na rocznicę śmierci Szymona Konarskiego składając hołd pamięci dekabrystów, zwracał się do obecnego na sali Bakunina:
Paryż w lipcu 1844 roku to następny etap wędrówki Bakunina po Europie. Rozwija tutaj ożywione kontakty z działaczmi demokratycznymi i rewolucyjnymi różnych narodowości. Poznaje Cabeta i P. J. Proudhona, zbliża się do komunistów niemieckich, zawiera znajomość z Marksem i Engelsem. Nie ulega wątpliwości, że Marks wywarł wpływ na dalszą ewolucję poglądów Bakunina, zwłaszcza pobudził jego zainteresowania dla problematyki ekonomicznej. Do "szczerej przyjaźni" - mówiąc słowami Bakunina - między nimi nie doszło. "Nasze temperamenty nie pozwalały na to. Marks nazywał mnie sentymentalnym idealistą i miał rację; ja sądziłem, że jest on człowiekiem próżnym, pozbawionym skrupułów i skrytym; i również miałem rację". Jednak najgłębsze wrażenie wywarł na nim socjalizm Proudhona, oparty na wolności jednostki. Pochłania jego prace, prowadzi długie dysputy. Bakunin
wygnańcem. Bakunin podpisał list własnym nazwiskiem, rezygnując z pseudonimów, których dotychczas używał. W ten sposób ostatecznie zerwał więzy łączące go z ojczyzną i z przeszłością. List wywołał duże wrażenie wśród emigracji polskiej. W "Orle Białym" ukazał się natychmiast przekład listu (w dniu 20 lutego 1845 r.) i do Bakunina zaczęły napływać propozycje w sprawie nawiązania stosunków i współpracy. Zaprasza go Czartoryski. Bakunin złożył wizytę, ale stosunków z obozem Hotelu Lambert nie nawiązał. Pisze do Bakunina Stolzman, zawiadamiając, iż tłumaczy list do "La Reforme" na języki angielski i niemiecki i proponuje Bakuninowi wzięcie udziału w dorocznej manifestacji ku czci dekabrystów, organizowanej przez emigrantów polskich pod hasłem: "Za naszą i waszą wolność". Bakunin do Londynu nie pojechał, ponieważ nie miał jeszcze skrystalizowanego stosunku do emigracji polskiej. Bakunin widuje się z Mickiewiczem, który w okresie swego oszołomienia Towiańskim usiłuje go zjednać dla - jak to określił Bakunin - "nowej bzdurnej religii i nowego Mesjasza". Utrzymuje stosunki z A. Biernackim, byłym ministrem rządu powstańczego, koresponduje z Andrzejkowiczem, Łempickim, Skórzewskim - utrzymuje stosunki z różnorodnymi środowiskami emigracji polskiej. Wyróżnia tu jednak tylko dwa, zasługujące jego zdaniem na uwagę, poważne stronnictwa polityczne: obóz Hotelu Lambert i Towarzystwo Demokratyczne Polskie. Jego sympatie skłaniają go ku demokratom, ku TDP, o współpracę, z którym będzie sam nieco później zabiegał. W 1846 roku, pragnąc w związku z narastającymi wydarzeniami rewolucyjnymi zacieśnić kontakty z Polakami, Bakunin publikuje w "Constitutionnel" artykuł o prześladowaniu katolicyzmu na Litwie i Białorusi. W tym też czasie po raz pierwszy nawiązuje kontakt z Centralizacją TDP. W 1847 roku Bakunin donosi Varnhagenowi, iż pracuje nad książką o Rosji i Polsce, że postanowił wszystkie swe siły poświęcić wielkiej sprawie wolności Polski. Pracy takiej nie napisał, ale idee przemyślane w trakcie tych przygotowań znalazły wyraz w przemówieniu, które wygłosił w Paryżu na obchodzie 17 rocznicy Powstania Listopadowego. Bakunin zadeklarował w tym przemówieniu pełne poparcie dla sprawy wyzwolenia Polski, stwierdzając, jako "Rosjanin, który kocha swą ojczyznę", że kwestia wyzwolenia Polski jest zarazem kwestią wolności Rosji. Juliusz Słowacki, obecny na obchodach, pisał w jednym ze swoich wierszy:
Ambasada carska oburzona tym nowym aktem "buntownika" zażądała wydalenia Bakunina z Francji, co tez rząd francuski niezwłocznie czyni. Wydalenie Bakunina wywołuje skandal, posłowie interpelują w parlamencie, sprawa ta podnosi temperaturę polityczną w narastającym konflikcie pomiędzy republikanami i konserwatywno-monarchistycznym rządem. Bakunin znów, udaje się do Brukseli, witany entuzjastycznie przez Lelewela i tutejsze środowisko rewolucjonistów. Ale oto we Francji wybucha rewolucja i Bakunin, zaopatrzony w fałszywy paszport, spieszy na spotkanie z długo oczekiwaną rewolucyjną burzą. Rewolucja
lutowa we Francji. Tak w późniejszym czasie wspominał te wydarzenia:
W Paryżu u Bakunina krystalizuje się myśl o podniesieniu narodów słowiańskich do wspólnej walki przeciwko carowi rosyjskiemu. Zrozumiał, jak stwierdzi później, iż powinien działać nie w Paryżu, lecz bliżej granic Rosji. Zwraca się ponownie do Towarzystwa Demokratycznego Polskiego z propozycją wspólnego działania. Pragnie udać się do Poznania, gdzie przygotowuje się powstanie. Na przeszkodzie stoi jednak zupełny brak środków pieniężnych. Bakunin zwraca się więc do francuskiego Rządu Tymczasowego o udzielenie mu pożyczki w wysokości dwóch tysięcy franków. Z tą mizerną sumą ma zamiar przygotować powstanie ogólnosłowiańskie. Rząd Tymczasowy chętnie mu jej udziela, podnosząc nawet sumę do wysokości pięciu tysięcy. "Słowiańskie" zamiary Bakunina odpowiadają polityce francuskiej. Ponadto pozbycie się Bakunina z Paryża w warunkach rozkołysanej sytuacji rewolucyjnej również nie jest bez znaczenia. Bakunin, w którym pasja rewolucyjna aż kipi, jest postrachem rządu. Hercen, który wówczas przebywał w Paryżu, twierdzi, że władze rewolucyjne bardzo chętnie pozbyły się Bakunina.
"Bakunin jest nieoceniony pierwszego dnia rewolucji, ale należałoby go rozstrzelać już następnego" - powie o nim Caussidiere, członek Rządu Tymczasowego, ówczesny prefekt policji paryskiej. Aleksander Hercen odpowiedział mu: "Wy sami jesteście dobrym człowiekiem, ale was należałoby rozstrzelać przed rozpoczęciem rewolucji". Kongres
słowiański i powstanie w Pradze. Połączenie z carską Rosją jest groźbą dla wszelkiej wolności - stwierdza - i szaleństwem byłoby oczekiwać ratunku i pomocy od obecnej Rosji. W oparciu o te idee Bakunin nakreślił projekt działalności ruchu słowiańskiego. Koncepcje te zawarł również w swojej znanej "Odezwie do Słowian", opublikowanej w grudniu 1848 roku. W tym okresie rozwija w pełni swój rewolucyjny potencjał. Hercen pisał o Bakuninie:
Podczas trwania Kongresu, w Pradze wybucha powstanie. Rząd austriacki, obawiając się rewolucyjnych demonstracji ze strony Czechów, zabronił publicznych manifestacji, które mogłyby wyrazić swą sympatię Kongresowi słowiańskiemu. Postanowienie to wywołało ogromne oburzenie wśród ludności Pragi. Na ulicach gromadziły się tłumy ludzi. Żołnierze usiłowali rozpędzić masy, nie udało im się to jednak. Nagle z okien hotelu padło kilka strzałów: dało to sygnał do krwawej bitwy ludności z wojskiem. Zaczęto budować barykady, a Bakunin wziął od razu czynny udział w walce. Uzbrojony w karabin, przechodzi z barykady na barykadę, zagrzewa do walki, agituje i organizuje. Staje się niemalże kierownikiem wojskowym powstania. W trzecim dniu walki generał Windischgratz, komendant wojskowy, opuścił miasto i cofnął się do twierdzy leżącej poza obrębem Pragi. Z twierdzy tej bombardował miasto, które wkrótce stanęło w płomieniach. Powstanie praskie zostało krwawo stłumione. W związku z działalnością słowiańską, Bakunina wielokrotnie oskarżano o tendencje panslawistyczne, o rosyjski nacjonalizm. Nie pretendując do wyczerpującego omówienia tej skomplikowanej sprawy, trzeba powiedzieć, iż w latach czterdziestych takie tendencje u Bakunina nie występowały. Świadczą o tym chociażby cytowane fragmenty z okresu największego nasilenia jego pasji słowiańskiej. Rozwijając idee wolności słowiańskiej nie miał złudzeń, jeśli chodzi o rolę caratu i jego stosunek do małych narodów słowiańskich. W swojej drugiej Odezwie do Słowian (opublikowanej w czerwcu 1849 roku w "Dresdener Zeitung" nr 45) Bakunin również podkreślał:
Już wówczas, kiełkują w nim tendencje anarchistyczne. W liście do Herwegha, pisanym w lecie 1848 roku, czytamy:
Oszczerstwa
wobec Bakunina. W 1848 roku (6 lipca) "Nowa Gazeta Reńska", której redaktorem był wówczas Karol Marks, zamieściła notatkę swego paryskiego korespondenta. Korespondent, a był nim M. Hess, donosił:
Notatka wywołała burzę. Bakunin wysłał protest do redakcji "Neue Oder-Zeitung" oraz napisał do George Sand, którą poznał w czasie swego pobytu w Paryżu, i z którą utrzymywał przyjazne stosunki, Marksa zaś wyzwał ...na pojedynek. George Sand publicznie zaprotestowała przeciw denuncjacji paryskiego korespondenta "Nowej Gazety Reńskiej" i zapewniła Bakunina, iż nadal darzy sympatią jego osobę i działalność.
"Nowa Gazeta Reńska" przedrukowała protest Bakunina i zdementowała wiadomość, przepraszając Bakunina. Marks spotkał się z Bakuninem w sierpniu 1848 roku i starał się wyjaśnić nieporozumienie. Mimo to pozostał jednak osad, który obaj odczuwali jeszcze po wielu latach. Ujawniło się to również w 1864 roku, gdy Bakunin spotkał się z Marksem, by omówić sprawę współpracy w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Robotników. Sprawa oskarżeń pod adresem Bakunina o działalność agenturalną na rzecz caratu w latach czterdziestych XIX wieku była wielokrotnie przedmiotem szczegółowych badań i dyskusji. Bakunin był przekonany, iż źródłem oszczerczej plotki jest ambasada carska.
Niektórzy biografowie Bakunina twierdzili, że oszczerstwo zostało wymyślone przez zwolenników Marksa w celu zdyskredytowania Bakunina i uniemożliwienia mu działalności słowiańskiej. J. Stiekłow zaś sądził, a powtarzali za nim to również inni, iż źródłem tej plotki były pewne kręgi polskiej demokratycznej emigracji. Sam Bakunin tego poglądu, nigdy nie podzielał, nawet wówczas, gdy z goryczą stwierdzał, że Polacy łatwo ulegli plotce, chociaż powinni ją byli przecież zwalczać. W 1853 roku, gdy Bakunin był więźniem cara, w prasie zachodnioeuropejskiej znów rozwinęła się dyskusja na temat rzekomej agenturalnej działalności Bakunina. Okoliczności tej dyskusji były następujące: I. Gołowin, współpracujący w tym czasie z angielską "Morning Advertiser", opublikował w dn. 19 marca 1853 roku artykuł o Mikołaju I, w którym wspominał m. in. o Bakuninie. Artykuł Gołowina spotkał się z nieoczekiwaną repliką niejakiego F. M., twierdzącego, że Bakunin wcale nie jest więźniem cara, lecz pełni służbę wojskową w prowincjach tureckich. Był bowiem zbyt cennym narzędziem caratu i oddał caratowi zbyt wielkie usługi, by miano go więzić. Przeciwko twierdzeniom F. M. zaprotestowali: Aleksander Hercen, I. Gołowin, Mazzini oraz w imieniu TDP - Stanisław Worcell. Hercen niedwuznacznie dał przy tym do zrozumienia, że autorem oszczerczych twierdzeń jest K. Marks. W odpowiedzi Marks ogłosił list w obronie Bakunina, protestujący zarazem przeciwko tym insynuacjom. W artykule "Potwarze przeciw Bakuninowi", umieszczonym w "Demokracie Polskim" 20 listopada 1853 roku, przytoczony był głos emigrantów niemieckich w obronie Bakunina z taką uwagą redakcji "Demokraty":
Jak później udowodniono, pod inicjałami F. M. ukrywał się Francis Marx - angielski konserwatysta, przyjaciel Urquharta podzielający jego poglądy, według których każdy rewolucjonista jest agentem carskim. Finansował on wydawnictwa, w których Urquhart prowadził kampanię antyrosyjską. Powstanie
w Dreźnie i aresztowanie Bakunina. Konrad Świerczyński w "Życiorysie" Bakunina, podaje cytat "jednego z reakcyjnych pisarzy" opisujący jego działania podczas drezdeńskiego powstania:
Na drugi dzień rano król saski opuścił miasto. W Dreźnie utworzony został rząd tymczasowy, większa część miasta znalazła się w ręku rewolucjonistów. Słaba załoga wojskowa obwarowała się w paru gmachach. Lecz rząd zwrócił się o pomoc do Prus. 6 maja nadciągnęły zbrojne posiłki saskie i pruskie, zawrzał bój, w którym wojska rządowe, wyposażone w artylerię, miały przewagę. Powstanie w Dreźnie zostało zduszone. 7 maja Bakunin wraz z jednym z członków rządu rewolucyjnego, Heubnerem, opuścił Drezno, kierując się naprzód do Freibergu, następnie do Chemnitz. Tu zostali obydwaj w nocy na 10 maja aresztowani. Wieczorem tego samego dnia już Bakunin znajdował się w więzieniu drezdeńskim. Do lipca 1850 roku przesiedział w więzieniach saskich: w Dreźnie, Neustadt, Konigstein. 14 stycznia 1850 roku zapadł wyrok saskiego sądu wojennego, skazujący go na karę śmierci. Bakunin tak skomentował wyrok:
Tymczasem w maju 1849 roku rząd austriacki wpadł na trop spisku praskiego. W lipcu 1850 roku rząd saski wydał Bakunina Austrii, tu znowu czekało go więzienie, najpierw w Pradze, potem w twierdzy w Ołomuńcu (Olmutz). Próbując wydobyć od niego informacje dot. ruchu słowiańskiego, trzymano go w ciemnym lochu, przykutym do ściany. 15 maja 1851 roku austriacki sąd wojenny skazał Bakunina na karę śmierci, za "przestępstwo zdrady państwa wobec imperium austriackiego". Ale i tym razem wyrok nie może być wykonany, Bakunin zostaje bowiem przekazany Rosji, która dawno już dopominała się o wydanie jej więźnia. Władze austriackie odsyłają Bakunina do granicy rosyjskiej, gdzie zdjęto z niego kajdany austriackie i nałożono rosyjskie, znacznie cięższe. Bakunin, ujrzawszy żołnierzy rosyjskich, zawołał: "W kraju ojczystym i umierać jest miło". "Nie wolno rozmawiać" - brzmiała pierwsza odpowiedź kraju ojczystego przez usta oficera żandarmów. Twierdza Pietropawłowska, Szlisselburg i wreszcie zesłanie sybirskie - to następne etapy życia Bakunina. W 1851 r. prasę europejską obiega, jak się później okazuje falszywa, pogłoska o śmierci Bakunina. "Demokrata Polski" z 2 listopada 1851 roku daje wyraz uczuciom, jakie ogarnęły polską emigrację na tę wieść:
W
carskich kazamatach. "Wyznanie do cara Mikołaja I". Bakunin zaraz na wstępie zaznacza, iż będzie spowiadał się "z własnych grzechów, nie zaś z cudzych". Z całkowitej katastrofy, jaka go dotknęła, "uratował jedną bowiem tylko wartość - honor i świadomość, że dla swego własnego ratunku lub ulżenia swej doli nigdzie, ani w Saksonii, ani w Austrii, nie był zdrajcą". I istotnie, Bakunin nie wspomina w "Spowiedzi" ani o sprawach, ani o ludziach, którzy by i tak nie byli znani policji carskiej ze swej publicznej działalności. Dotyczy to zarówno Rosjan, jak i Polaków. Max Nettlau biograf Bakunina uważa, że spisanie "Spowiedzi" było podstępem, fortelem rewolucjonisty, który przez okazanie fałszywej skruchy traktował jako środek dozwolony, jeśli prowadzić miał do uzyskania wolności. Bakunin wspominał o "Spowiedzi" w liście do Hercena, pisanym z zesłania, opowiada, iż "znajdował się we władzy niedźwiedzia" i dodaje, że napisał do cara "coś w rodzaju Dichtung und Wahrheit" [prawdy i zmyślenia], ale przecież cała jego działalność była doskonale znana i nie miał żadnych sekretów do odkrycia.(*) Wielu przeciwników Bakunina zarówno z obozu marksistowskiego, jak i reakcyjnego próbowało, po publikacji "Spowiedzi" w latch 20-tych XX w. wykorzystać ją przeciwko anarchizmowi. Jednak treści "Spowiedzi", do skompromitowania Bakunina nie mogła wykorzystać nawet policja carska gdy Bakunin znów zjawił się w Europie i na nowo rozwinął działalność rewolucyjną. Chociaż podejmowano takie próby. W 1863 roku Bakunin przyjechał do Szwecji, gdzie usiłował działać na rzecz organizacji polskiej wyprawy, mającej wspomóc powstanie styczniowe. Ówczesny minister spraw zagranicznych rządu szwedzkiego szukał sposobów pozbycia się Bakunina i w tym celu spowodował opublikowanie jego życiorysu, mającego go skompromitować. Bakunin w odpowiedzi stwierdził, iż "w jego życiu nie ma nic, za co musiałby się rumienić". Wówczas III Wydział policji carskiej przygotował do opublikowania "Spowiedź" wraz z innymi dokumentami (list do Aleksandra II, niektóre listy Bakunina do rodziny z okresu pobytu w twierdzach). Materiały te policja carska zamierzała opublikować również w związku ze współpracą Bakunina z Nieczajewem, ale w obu wypadkach zamiary nie zostały zrealizowane. Po raz pierwszy materiały te wydał W. Połonski w 1926 roku. W 1854 roku Bakunin został przewieziony do Szlisselburga, gdzie pozostawał przez trzy lata. W ciemnych carskich lochach panują niezwykle ciężkie warunki. Bakunin jest w tym czasie chory i złamany. Kilkukrotnie próbuje odebrać sobie życie. Na skutek szkorbutu stracił wszystkie zęby. Jego sytuacja wydaje się beznadziejna. Wszelkie wysiłki rodziny w celu uzyskania ulgi dla więźnia nie przynoszą wyników. Dopiero w marcu 1857 roku car Aleksander II wyraził zgodę na osiedlenie schorowanego więźnia na Syberii. Ucieczka
z Syberii. Gdy starania o uzyskanie pełnej amnestii i prawa powrotu do Rosji zawiodły, Bakunin podejmuje, po blisko pięciu latach zesłania, uwieńczoną powodzeniem próbę ucieczki z Syberii. W czerwcu 1861 roku przybywa do Nikolavska i płynie do Kastri, gdzie wsiada na amerykański statek handlowy "Vickery" i udaje się do Hakodate w Japonii, a później do Jokohamy. W październiku płynie do San Francisco. W listopadzie przybywa do Nowego Jorku, a 27 grudnia 1861 roku do Londynu 1 stycznia 1862 r. Hercen pisał: "Bakunin w Londynie. Bakunin pochowany w kazamatach, zagubiony we wschodniej Syberii zjawia się wśród nas żywy i pełen otuchy [...]. Widocznie nadchodzi wiosna, skoro starzy przyjaciele wracają do nas zza Oceanu Spokojnego".
W.I. Kielsijew wspomina rozmowę, jaką stoczył po przybyciu do Londynu, Bakunin z Hercenem:
Kwestia słowiańska pozostaje nadal w centrum jego zainteresowań.
Wzrost nastrojów rewolucyjnych w przededniu powstania styczniowego w Polsce sprzyja odrodzeniu u Bakunina wiary w możliwość szybkiego wybuchu ogólnosłowiańskiego buntu. Bakunin nawiązuje kontakty z powstańcami polskimi, pod przybranym nazwiskiem Henri Soulé udaje się do Szwecji, skąd pragnie dostać się do Polski. 26 marca 1863 r. bierze udział w organizowaniu wyprawy Teofila Łapińskiego, z uzbrojeniem dla polskich powstańców, jednak statek "Ward Jackson" na skutek zdrady kapitana musi zawrócić pod eskortą do portu w Malmo. Bakunin marzy o powstaniu chłopskim w Rosji, o przekształceniu powstania polskiego w powstanie polsko-rosyjskie, ale wszystkie te plany kończą się niepowodzeniem i Bakunin, rozczarowany udaje się do Włoch. We
Włoszech. Mimo nurtującego go uczucia rozczarowania z powodu krachu planów "słowiańskich" Bakunin znów podejmuje działalność mającą przyspieszyć nadejście "wielkiego dnia Nemezis". Miejsce "kwestii słowiańskiej" zajmuje "kwestia socjalna", chłopska. W związku z tym Bakunin ocenia upadek powstania polskiego (styczniowego) jako "pierwszy akt tragedii rewolucyjnej". Rewolucja w nowej postaci staje się, jego zdaniem, znów aktualna w Europie. Trzeba więc tę nową "kwestię socjalną" ściślej związać z ogólnoeuropejskim ruchem, włączyć w ten ruch, uczynić jego integralną częścią - oto nowa myśl, która kieruje uwagę Bakunina ku sprawom europejskim. W liście do Czecha Frycza pisał: "Rosja znajduje się w przededniu tak radykalnej i olbrzymiej rewolucji, jakiej świat nigdy jeszcze nie widział." Po jej zwycięstwie miała odrodzić się wolność słowiańska i nastąpić zburzenie centralizacji państwowej, Rosja miała stać się republiką federacyjną, złożoną z prowincji, prowincje składać się z okręgów samorządnych, okrąg z federacji gmin, gmina z federacji gromad. Natomiast "Włochy, jakkolwiek stare, są daleko młodsze od reszty narodów zachodnich, mają one w sobie zawiązki żywej przyszłości, które je ciągną ku narodom słowiańskim... Włochy to nasz jedyny przyjaciel w Europie, powinniśmy im podać ręke". Bakunin rzuca się w wir organizowania związków, zrzeszeń jawnych i tajnych, bractw, których zadaniem będzie już nie tylko stworzenie "wolnego słowiańskiego świata", lecz "inicjowanie i kierowanie przyszłą światową rewolucją socjalną". Takie zadanie nakreśli Bakunin swemu zorganizowanemu w końcu 1864 roku tajnemu stowarzyszeniu Międzynarodowych Braci. O swej działalności we Włoszech Bakunin pisał:
Agitacja padała na podatny grunt, tak swoje spotkanie z Bakuninem opisywał Angelo de Gubernatis, profesor sanskrytu we Florencji:
W listopadzie 1864 roku, Bakunin przyjechał na kilka dni do Londynu, gdzie spotkał się z Karolem Marksem. Działalność Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotników bardzo go interesowała. Marks ze swej strony liczył na pomoc Bakunina w walce z wpływami Mazziniego we Włoszech, na jego udział w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Robotników. Dlatego starał się o nawiązanie z nim kontaktu (co nastąpiło 3 listopada 1864 roku), później zaś wysłał mu do Włoch materiały propagandowe Międzynarodówki (Statut Tymczasowy i Inauguracyjny Manifest Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotników) i starał się o utrzymanie kontaktu korespondencyjnego. Bakunin skwitował otrzymane materiały listem "pełnym entuzjazmu", ale swoją działalność poprowadził w innym zgoła, niż oczekiwał Marks, kierunku. Zajął się mianowicie tworzeniem własnej organizacji - Międzynarodowych Braci. Była to pierwsza międzynarodowa organizacja Bakunina, jej program przeniknięty był duchem anarchizmu, który w tym czasie zaczyna przybierać kształt systemu. Nie był to jednak anarchizm w postaci "czystej". Bakunin uznaje jeszcze w tym czasie zasadę własności prywatnej, tworzy obraz społeczeństwa, w którym zachowane zostają elementy państwowości; później dopiero całkowicie z nich zrezygnuje. Podstawowe swe idee Bakunin wyłożył w dwóch dokumentach z 1866 roku: "Katechizm rewolucyjny" oraz "Organizacja". Bakunin żąda w nich, by kult religijny zastąpić przez szacunek i miłość ludzkości, utwierdzić rozum, jako jedyne kryterium prawdy, a sumienie ludzkie uczynić jedynym i podstawowym kryterium sprawiedliwości. Postuluje pełną wolność jednostki, "absolutną wolność zrzeszeń, nawet tych, które sądząc z ich celów, stawiają sobie za zadanie zdemoralizowanie lub zniesienie wolności osobistej", bowiem "wolność może i powinna być broniona jedynie przez wolność". Żąda całkowitego zniesienia zasady autorytetu stwierdzając, że podstawą organizacji społeczeństwa winna stać się więź "od dołu do góry", od peryferii do centrum (dośrodkowa), nie zaś centralistyczna "od góry do dołu", od centrum do peryferii (odśrodkowa). Formułuje więc Bakunin podstawowe idee, które znalazły później wyraz w jego teorii anarchizmu, ale jednocześnie wysuwa żądanie wolności politycznej, zrównania praw politycznych, domaga się powszechnego prawa wyborczego i stosowania sankcji karnych wobec jednostek aspołecznych lub przestępczych. Zachowuje, zatem atrybuty władzy państwowej, które później, wraz z instytucją państwa i władzy, odrzuci całkowicie. W październiku 1865 roku Bakunin wraz z żoną przenoszą się z Florencji do Neapolu, gdzie zamieszkują u księżnej Oboleńskiej, której dom staje się siedzibą Międzynarodowych Braci. Wyrubow, który widywał Bakunina w Neapolu, pisał:
W 1866 roku zakłada stowrzyszenie socjalistyczne "Liberta e Giustizia" (Wolność i Sprawiedliwość), które pozostaje pod wpływem bliskich wspłópracowników Bakunina: Gambuzziego, Fanelliego, Friscia. Razem z Alberto Tuccim Bakunin pisze i publikuję pracę: "Situazione italiana". Jesienią 1867 roku Bakunin przenosi się do Szwajcarii. Wrażenia i wyniki swego czteroletniego pobytu we Włoszech podsumował w 1869 roku, w liście do redakcji pisma "Le Reveil".
Liga
Pokoju i Wolności. We wrześniu 1867 roku odbyć się miał w Genewie kongres pokoju z udziałem głośnych demokratów Europy. Po kilkunastoletniej przerwie uczyniono na nowo próbę uroczystego protestu zbiorowego przeciwko wojnom. W 1867 roku na wiosnę zanosiło się na wojnę prusko-francuską. Triumf Prus nad Austrią w wojnie 1866 roku wywołał niepokój; Napoleon III, zaskoczony i upokorzony piorunującym sukcesem Prus, szukał kompensaty i wszedł w układy z królem holenderskim w sprawie przyłączenia do Francji Luksemburga. Groźna postawa parlamentu Związku Północnoniemieckiego, zręcznie przygotowana przez Bismarcka, rozbiła układy. Ton prasy francuskiej i niemieckiej był wojowniczy, wojna zdawała się wisieć na włosku. Wśród takich okoliczności powstała myśl zwołania kongresu pokoju. Najczynniej przyłożyli się do tej inicjatywy demokraci francuscy, prowadzący kampanię przeciwko Drugiemu Cesarstwu. W pracach przygotowawczych Kongresu wzieli udział min.: pisarz Jules Barni, G. Garibaldi, Victor Hugo, Edgar Quinet, Louis Blanc, Pierre Leroux, Jules Favre, John Stuart Mill, a także rewolucjoniści rosyjscy Hercen, Ogariow, Wyrubow i oczywiście Bakunin. Na Kongresie, w którym udział wzieło ok. 6 tys osób, założona została międzynarodowa organizacja "Liga Pokoju i Wolności" (początkowo miała być jedynie Ligą Pokoju, słowo "Wolności" dodano na wniosek Bakunina). Jan Kcharzewski w swojej monografii "Od białego do czerwonego caratu" (zresztą niezwykle nieprzychylnej Bakuninowi) tak pisze o nim w tamtym okresie:
Karl Grun, który go spotkał po długim niewidzeniu, pisze: "Skąpo zaspokoił moją ciekawość co do swej ucieczki romantycznej przez trzy części świata i gdy rzekłem: "Opisałbyś to kiedyś", odpowiedział poważnie i sucho: "Trzeba byłoby mówić o sobie samym". Tego nie chciał on, jego własne ja nie miało dla niego znaczenia... Żadnej myśli utajonej, nic złośliwego, żadnej perfidii, manii wielkości, ani grama próżności w nim nie było. Uchylał się od sławy, drwił z rozgłosu". Uczestnik kongresu genewskiego młody filozof-pozytywista Wyrubow zostawi opis występów Bakunina na kongresie 1867 roku:
W mowie drugiego dnia Kongresu Bakunin głosił:
Stwierdził również, że zanim utworzone zostaną, według programu Ligi, Stany Zjednoczone Europy, musi ulec zniszczeniu cały mechanizm państwowy krajów europejskich i muszą się one budować od dołu do góry, na podstawie federacji gmin i prowincji. Podczas drugiego kongresu Ligii wygłasza trzy mowy, w dwóch wypowiedział się jako zwolennik równości ekonomicznej i socjalnej klas i jednostek i zaznaczył, że stanowisko jego to nie komunizm, lecz kolektywizm. W trzeciej mowie wyraził swój stosunek do religii:
Bakunin wszedł do komitetu utworzonej na kongresie Ligi i jak później opowiadał:
W tym czasie Pierwsza Międzynarodówka rosła niezmiennie i stawała się coraz potężniejszą i bardziej wpływową organizacją. Bakunin rychło sam zauważy z sarkazmem, iż wchodzący w skład Ligi liberałowie widzą w jej kongresach jedynie środek łączenia dla siebie "podróży rozrywkowej z wzniosłymi mowami". Zaczyna w nim dojrzewać plan bądź to włączenia Ligi do Międzynarodówki, bądź też własnego przejścia do Międzynarodówki. Bakunin złożył komitetowi Ligi pismo pod tytułem: "Federalizm, socjalizm i antyteologizm", który został odrzucony jako zbyt radykalny. W lipcu 1868 roku Bakunin wstępuje do Genewskiej Sekcji Centralnej Międzynarodówki, proponując jednocześnie Komitetowi Ligi, by zawarł z Brukselskim Międzynarodowym Kongresem Międzynarodówki sojusz. Z jego inicjatywy przewodniczący Komitetu Centralnego Ligi, Gustaw Vogt, zwrócił się do przewodniczącego Kongresu Brukselskiego z listem powitalnym, wyrażającym sympatię i życzenia powodzenia w sprawie przekształcenia stosunków społecznych w myśl zasad Międzynarodówki. O przyjęciu Ligi w całości do Międzynarodówki nie mogło być jednak mowy. Nie mogły się na to zgodzić obie strony. Kongres Brukselski zaproponował, by członkowie Ligi indywidualnie wstępowali do poszczególnych sekcji Międzynarodówki. Wówczas Bakunin, w odpowiedzi na pretensje członków Ligi, kierowane pod jego adresem, i oskarżenia, iż chce on roztopić Ligę w Międzynarodówce, postanowił wraz z grupą swych przyjaciół opuścić Ligę.
Akces
do I Międzynarodówki. W odpowiedzi Alians doniósł o gotowości zlikwidowania swej organizacji i przekształcenia swych sekcji w sekcje Międzynarodówki, pod warunkiem zachowania swej teoretycznej platformy. Rada Generalna wyraziła zgodę na przyjęcie do Międzynarodówki sekcji Aliansu na ogólnych zasadach stwierdzając, że różnice w poglądach teoretycznych poszczególnych sekcji są, na skutek odmiennych warunków rozwoju proletariatu różnych krajów, nieuniknione. Bakuninowski Alians został więc rozwiązany. Ale wstępując do Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotników Bakunin bynajmniej nie zrezygnował ze swych ukształtowanych już anarchistycznych poglądów. Toteż walka między zwolennikami Bakunina, którzy wraz z nim przystąpili do Stowarzyszenia, a marksistowskim skrzydłem Międzynarodówki zaczęła się niemalże nazajutrz po przekształceniu sekcji Aliansu w sekcje Międzynarodówki. Bakunin rozwija
w tym czasie gorączkową działalność propagandową i wydawniczą, zwłaszcza
w "L'Egalite" i "Le Progres", poznaje swojego
późniejszego długotrwałego współpracownika Jamesa Guillaume. Ale na
razie jest przede wszystkim zaabsorbowany sprawami rosyjskimi. Pisze
broszury propagandowe dla Rosji oraz nawiązuje kontakt z młodym rosyjskim
rewolucjonistą Sergiuszem Nieczajewem. W literaturze bakunistycznej toczyły się długotrwałe, spory o autorstwo dokumentów z okresu współpracy Bakunina i Nieczajewa. Według M. Nettlau z powstałych w tym czasie broszur i odezw jedynie "K oficeram russkoj armii" i "Nauka i nasuszcznoje riewolucjonnoje dieło" uważa za bezspornie napisane przez samego Bakunina (Bibliographie de 1'arnachie, Bruxelles-Paris 1879). Szczególne kontrowersje budziło autorstwo Katechizmu rewolucjonisty. Ostatecznie wątpliwości rozwiał list Bakunina do Nieczajewa z 2 czerwca 1870 r., odnaleziony w archiwach w 1966 r., w którym pisze: "twój katechizm", a całość poglądów Nieczajewa to dla Bakunina "jezuicki system" i odrzuca jedno i drugie. Podstawowe założenie Katechizmu brzmi: rewolucja jest dobrem samoistnym i naczelnym, niewymagającym dodatkowych kryteriów wartościujących. Uzbrojony w takie wytyczne, wrócił Nieczajew we wrześniu 1869 roku do Rosji, gdzie powołując się na Komitet Generalny Wszechświatowego Związku Rewolucyjnego w Genewie, zgodnie z posiadanym przez niego pełnomocnictwem, utworzył tajną organizację. Jego inkwizytorskie środki i metody działania napotkały jednak opór zwerbowanych zwolenników. Gdy zaś jeden z najaktywniejszych współpracowników - student Akademii Rolniczej w Moskwie, Iwanow - postanowił na znak protestu organizację opuścić, Nieczajew powołując się na zalecenia i dyrektywy rzekomego Komitetu, skazał go na śmierć. Wyrok wykonał sam Nieczajew przy współudziale kilku innych członków organizacji. Teraz Nieczajew znów ucieka za granicę, a jego organizacja zostaje rozbita. Policja carska aresztowała 87 osób, spośród których 33 zostały skazane na kary więzienia, katorgę i zesłanie. Nieczajew za granicą usiłował rozwinąć szeroką działalność - wszak teraz istotnie reprezentował jakąś organizację, wprawdzie rozbitą, ale rzeczywistą i znaną. Znów nawiązuje kontakt z Bakuninem ale nie trwał on długo. Bakunin zmienia zdanie o swym dotychczasowym protegowanym i uprzedza przed kontaktami z nim swych przyjaciół. Nie można stworzyć trwałej organizacji, posługując się środkami niegodnymi celu - pisze Bakunin. Tę myśl zaakcentuje też i później, pod koniec życia, znów powtarzając, że "na jezuickim kłamstwie nie można zbudować nic solidnego ani twórczego", i że rewolucja nie będzie mogła zwyciężyć, jeśli do swego szczytnego, humanistycznego celu będzie chciała dojść, wykorzystując niskie i podłe namiętności. Główny błąd Nieczajewa, któremu i teraz jednak Bakunin nie odmawia pewnych cech - jego zdaniem - pozytywnych, a przede wszystkim niezwykłej energii - polega na tym, iż doszedł on do "przekonania, że aby stworzyć organizację - poważną i trwałą - należy oprzeć się na polityce Machiavellego i przyswoić sobie w pełni zasady systemu jezuitów: dla ciała - jedynie przemoc, dla duszy - fałsz". Konflikt
z Marksem. Walka toczyła się jednak nie tylko na kongresach Międzynarodówki. Bakunin prowadzi ożywioną akcję prasową, krytyczną w stosunku do Rady Generalnej, oskarżając ją o uzurpowanie sobie kompetencji i narzucanie swych poglądów sekcjom. W kwietniu 1870 roku, na kongresie Federacji Romańskiej Szwajcarii Stowarzyszenia, w La Chaux-de-Fonds zaznaczył się wyraźny podział na dwie frakcje, za i przeciwko Radzie Generalnej. Większość Federacji Romańskiej utworzyła Federację Jurajską, która odegrała ważną rolę w dalszej walce. Rada Generalna zerwała z nimi wszelkie stosunki, Bakunin zaś wraz z trzema innymi swymi zwolennikami został w sierpniu 1870 roku wykluczony z Genewskiej Centralnej sekcji Międzynarodówki, w której większość w tym czasie zdobyła marksowska grupa, kierowana przez M. Utina. Po klęsce Komuny Paryskiej, w warunkach opadania fali rewolucyjnej, walka w Międzynarodówce rozgorzała na nowo. Rada Generalna postanowiła zrezygnować w tej sytuacji z otwartego kolejnego Kongresu Międzynarodówki i zwołać zamkniętą konferencję, na której można by było omówić wewnętrzne kwestie Stowarzyszenia, wywołujące konflikty. Konferencja została zwołana do Londynu i odbyła się między 17 a 23 sierpnia 1871 roku. Kongres Federacji Jurajskiej, zwołany w październiku 1871 roku w Szwajcarii (w Sonvillier), otwarcie ogłosił bunt wobec Rady Generalnej. W rozesłanym do wszystkich sekcji Międzynarodówki liście poddano krytyce dążenie Rady Generalnej do wzmocnienia centralistycznej struktury Stowarzyszenia. Bakunin i jego zwolennicy rozwinęli szeroką akcję agitacyjną i w rezultacie do Federacji Jurajskiej przyłączyły się Federacje Hiszpańska, Belgijska i Włoska. Prawie we wszystkich sekcjach Międzynarodówki zaznaczył się podział na stronników Bakunina i Federacji Jurajskiej z jednej strony oraz zwolenników Rady Generalnej z drugiej. Bakuninowskie sekcje domagały się przekształcenia Rady Generalnej w biuro statystyczno-informacyjne, pozbawione władzy wobec poszczególnych sekcji, przywrócenia pełnej autonomii sekcji. Organizacja Stowarzyszenia - twierdzili antycentraliści - jest wzorem przyszłej organizacji całego społeczeństwa. Mamy więc obowiązek nadania Stowarzyszeniu takiej formy, która by najbardziej odpowiadała naszemu ideałowi. Stowarzyszenie w jego obecnej postaci jest natomiast organizacją autorytarną i jako takie nie może stanowić wzoru dla społeczeństwa równego i wolnego. Takie poglądy cieszyły się powodzeniem i rychło okazało się, że inne sekcje Międzynarodówki popierają zbuntowaną Federację Jurajską. W tej niekorzystnej dla Rady Generalnej i jej zwolenników sytuacji odbył się Kongres w Hadze (wrzesień 1872 roku) - ostatni, praktycznie Kongres Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotników. Na tym kongresie w Międzynarodówce nastąpił formalny rozłam: Bakunin i jego zwolennicy zostali wykluczeni z działań Stowarzyszenia, a siedziba Rady Generalnej została przeniesiona do Nowego Jorku. Dla kierowanej przez Marksa Rady Generalnej było to pyrrusowe zwycięstwo - decyzje Kongresu sprawiły, że MSR przestało praktycznie istnieć. Powstanie
w Lyonie. 11 sierpnia 1871 r. pisze Bakunin z Locarno do Ogariowa:"Ty, wśród zawieruchy wydarzeń, myślisz tylko o nowym zamierzonym piśmie [...]. Tobie dobrze, tyś tylko Rosjanin, zaś ja jestem internacjonalista, wskutek czego wypadki wzbudziły we mnie istną gorączkę. W ciągu trzech dni napisałem dwadzieścia trzy duże listy [...]. Wypracowałem cały plan".
Na południu Francji, w Lyonie, w Marsylii, istniały sekcje Aliansu Demokracji Socjalistycznej. 4 września 1871 roku Bakunin pisze obszerny list do swojego wspłópracownika w Lyonie Alberta Richarda wzywając do działania. 15 września sam Bakunin przybywa do Lyonu. Utworzony zostaje Komitet Ocalenia Publicznego. 26 września Federacja Rewolucyjna Gmin Francuskich, która wydaje odezwę następującej treści:
Zaczęto czynić przygotowania do niezwłocznego wybuchu. Od ranka 28 września rozpoczęto agitację w warsztatach narodowych. Tłum parotysięczny, na którego czele stanął Saignes, z czerwonymi sztandarami, przybył na plac przed Radą Miejską. Jednocześnie rozesłano agitatorów do oddziałów Gwardii Narodowej, aby ją przeciągnąć na stronę rewolucji socjalnej. Część manifestantów, a w ich liczbie Bakunin, przedostała się do wnętrza Rady Miejskiej. Saignes wygłosił z balkonu przemówienie rewolucyjne do tłumu i ogłosił generała Cluseret głównodowodzącym sfederowanych armii rewolucyjnych Francji południowej. Tymczasem do ratusza przybył mer Lyonu Henon i zobaczywszy ogromną postać Bakunina, perorującego w wielkiej sali, kazał go aresztować. Lada chwila mógł być uwięziony Cluseret, który znajdował się w gmachu ratusza. Wtem tłum z placu wtargnął do ratusza i zawładnął gmachem, Cluseret i Bakunin byli wolni, Richard i Bastelica, aresztowani na ulicy przez oficerów Gwardii Narodowej, również zostali odbici przez manifestantów. Komitet Ocalenia Francji był na chwilę panem położenia. Tak relacjonował te wydarzenia Albert Richard:
Tymczasem na placu przed ratuszem zaczęły gromadzić się coraz liczniejsze oddziały Gwardii Narodowej. Tłum ustąpił z placu; członkowie Komitetu Ocalenia pod wieczór zaczęli opuszczać gmach ratusza. Na drugi dzień Bakunin opuszcza Lyon. 12 października Komitet ponawia próbę przewrotu (już bez udziału Bakunina), także zakończoną niepowodzeniem. Bakunin pod wpływem wydarzeń Lyońskich i wojny francusko-pruskiej w 1871 roku rozpoczyna pisanie pracy "Państwowość i anarchia". Mimo, prowadzenia ożywionej działalności w zachodniej Europie nie zapomina o swoich planach wschodnich. W marcu 1872 roku z jego inicjatywy powstaje imigracyjne "Rosyjskie Braterstwo", w czerwcu pisze program dla Polskiego Towarzystwa Socjal-Rewolucyjnego, a w lipcu bierze udział w tajnym spotkaniu serbskich socjalistów. Efektem tych dzialań jest powstanie w Zurichu Słowiańskiej sekcji Międzynarodówki, która zostaje przyjęta podczas kongresu Federacji Jurajskiej w sierpniu. Razem z rosyjską emigracją rewolucyjną tworzą drukarnię, której zadaniem ma być publikowanie rosyjskojęzycznej literatury propagandowej dla kraju. Jako pierwsza ukazuje się Bakuninowska "Państwowość i anarchia". We wrześniu 1872 roku, powstaje Międzynarodowe Braterstwo, tajna organizacja rewolucyjna, dla której Bakunin pisze statut. W jej skład wchodzą min. Nabruzzi, Malatesta, Morago... W 1873 roku Bakunin osobistym udziałem usiłuje wspomóc powstanie w Hiszpanii. Wybuchło ono w czerwcu. Bezposrednią przyczyną był bunt republikańskich "kantonalistów", zwolenników decentralizacji państwa hiszpańskiego. Działająca prężnie tamtejsza sekcja Międzynarodówki, postanowiła wykorzystać kryzys dla swoich celów. Powstańcom udało się zawładnąć wszystkimi większymi miastami poza Barceloną i Madrytem. W mieście Alcoy powstał Komitet Ocalenia Publicznego. Ze względu na nieprzygotowanie wynikłe ze spontaniczności działań, powstanie zostało zduszone przez rząd. W październiku 1873 roku w biuletynie Federacji Jurajskiej Bakunin publikuje list z zawiadomieniem, iż wycofuje się z Międzynarodówki. W liście tym, wspominał o odbytych niedawno kongresach dwóch międzynarodówek, wyraził dumę i radość z powodu sukcesów bliskiej mu frakcji i politowanie z lichych wyników kongresu marksistów, który "na próżno usiłował sklecić rozbitą i odtąd w pośmiewisko obróconą dyktaturę pana Marksa". "Dziś, gdy zwycięstwo stało się faktem dokonanym, każdy ma wolność postępowania zgodnie ze swymi poglądami osobistymi. I ja korzystam z tego, drodzy towarzysze, by prosić was o przyjęcie mej dymisji jako członka Federacji Jurajskiej i członka Międzynarodówki". [...] Otóż - przekonany jestem, że czas długich mów teoretycznych, drukowanych czy ustnych, minął. W ciągu ostatnich lat dziewięciu w łonie Międzynarodówki rozwinięto więcej idei, niż ich trzeba byłoby dla zbawienia świata, gdyby same idee mogły go zbawić [...]. Przyszedł czas nie na idee, lecz na fakty i czyny". List kończy: "Aż do śmierci będę wasz. Wasz brat M. Bakunin" Powstanie
w Bolonii. W styczniu 1874 roku powstał Włoski Komitet Rewolucji Socjalnej, który grupował takich działaczy jak: Cafiero, Fanelli, Costa, Malatesta. W pierwszym biuletynie Komitetu czytamy:
W drugim numerze, który ukazał się w marcu, rewolucjoniści pisali:
27 lipca Bakunin opuścił Locarno i przez Splugen udał się do Werony, a stamtąd do Bolonii, która wyznaczona została jako kwatera główna powstania. Przebywał tu pod nazwiskiem Tamburiniego. W ciągu dni kilku odbywały się przygotowania. Plany spiskowcom pokrzyżowała wiadomość o aresztowaniu głównego kierownika przygotowań Andrea Costy. Rewolucjoniści nie mogli zwlekać dłużej i dali sygnał do wybuchu. 7 sierpnia rozpowszechniać zaczęto w mieście biuletyn nr 3 komitetu rewolucyjnego z wezwaniem do powstania:
Kilkuset powstańców ruszyło ku Bolonii, próby powstańcze poczyniono również we Florencji, w Livorno, w kilku miejscowościach Marchii, Kalabrii, Apulii. Rządowemu wojsku, jednak dość szybko udało się rozbić grupy rewolucjonistów. 12 sierpnia Bakunin, przygnębiony niepowodzeniem, przebrany za wiejskiego plebana, przedostaje się do Szwajcarii. Ostatnie
lata życia.
14 stycznia 1875 roku pisał do młodego Włocha, Carlo Bellerio:
W liście do Elisee'a Reclusa z 15 lutego 1875 roku, w taki sposób charakteryzuje sytuację ówczesnej Europy:
Pod koniec 1875 roku Bakunin jest już ciężko chory. Młoda rewolucjonistka W. A Bauler, która na wiosnę 1876 roku wyjechała do Szwajcarii i widywała stale Bakunina, tak opisywała ostatnie miesiące jego życia: | ||